Nie chcę stracić dachu nad głową po grupowych zwolnieniach - fundusz Pauli
Nie chcę stracić dachu nad głową po grupowych zwolnieniach - fundusz Pauli
Nasi użytkownicy założyli 1 257 088 zrzutek i zebrali 1 436 167 162 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Proszę o wsparcie w bieżących opłatach i wyposażeniu mieszkania. Strata pracy w kluczowym momencie sprawiła, że udało mi się jedynie odświeżyć wnętrze na tyle, by nadawało się do zamieszkania, ale brakuje jeszcze podstawowych rzeczy – umywalki, toalety, mebli, sprzętów… w skrócie, wszystkiego. Zabrakło mi na ten cel około 15 tysięcy. Do tego dochodzą wspomniane opłaty za lokal, bo płacić przecież trzeba, nawet jak się nie może z niego korzystać, bo stoi puste.
Mieszkam w kilkunastotysięcznej miejscowości, przez ostatnie sześć lat polegałam na niskopłatnej pracy zdalnej jako moderator. Ciężko w okolicach o zatrudnienie na dłużej, zwłaszcza nie będąc cis mężczyzną, ci zazwyczaj dorabiają przy budowie albo remontach, bo to często jedyna opcja, poza produkcją. Sama wcześniej pracowałam fizycznie, m.in jako brygadzista, ale teraz większość dużych zakładów zatrudnia na umowę tylko mały procent ludzi, a reszta to okresowo zatrudniani pracownicy z agencji. Nawet tam nie jest łatwo już się dostać, do tej pory nikt się do mnie nie odezwał z pozytywną informacją. O tyle dołujące, że poprzednie zajęcie dało mi znajomość całego polskiego rynku pracy, znam firmy o jakich inni nie słyszeli, sama piszę do rekruterów, i nic z tego nie wychodzi. Niektórzy potrafili dzwonić tylko po to, żeby dowiedzieć się czegoś o konkurencji. Przez niskie składki z poprzedniej pracy odmówiono mi okresowego zasiłku dla bezrobotnych, mimo że jestem zdana na siebie nie ma dla mnie żadnej pomocy, zostałam z niczym.
Nie ma dla takich osób jak ja żadnego systemowego wsparcia, które uniemożliwiłoby chociaż minimalne przeżycie, a do tego nie jesteśmy mile widziani na różnego rodzaju grupach pomocowych, bo młodsze osoby niebędące matkami i żyjące solo nie wpisują się w stereotypowy obraz beneficjenta pomocy ani „przydatnego” obywatela. Nawet jeśli pracują na pełen etat od 18 roku życia, tak jak ja, bo o studiach nie było mowy. Z racji, że nie mogę mieszkać w swoim lokalu, nie łapię się nawet na skromny dodatek mieszkaniowy o wysokości około 200 zł. Lata pracy niczego mi nie przyniosły, obecnie jestem w pokoju kątem u rodziny, i wszystkie moje rzeczy zamykają się w trzech niewielkich torbach, a to głównie dokumenty i książki.
Ciężka sytuacja zablokowała mi też możliwość działania na rzecz innych. Od lat działam lokalnie (i nie tylko, mój przekaz dotarł też dalej i przyczynił się np. do poprawy przekazu na temat bezdomnych kotów w ogólnopolskich organizacjach) walcząc z bezdomnością, głównie zwierzęcą, poprzez tworzenie i dystrybucję materiałów informacyjnych, nagłaśnianie spraw w lokalnych mediach, a także pomoc bezpośrednią. Byłam nominowana do nagrody Osobowości Roku 2024 jako jedna z niewielu osób spoza klasy średniej. Dzięki współpracy mojej i mieszkańców sytuacja kotów bezdomnych niesłusznie traktowanych jako zwierzęta dzikie i zostawionych samych sobie, poprawiła się na wielu osiedlach. Czasem moja sytuacja sprawiała, że nie mogłam godnie zaprezentować się np. na wizji, co sabotowało moją działalność.
Zbieram również środki na zadbanie o inne ważne „mieszkanie” – moje ciało, które przez lata zaniedbań potrzebuje teraz wsparcia. Przez długi czas brakowało mi czasu, środków, a także pomocy. Pracując fizycznie od 18. roku życia lub na niskopłatnych zleceniach, nie miałam jak się sobą zająć, a teraz, kiedy czas jest, brakuje mi funduszy. Żyję w samotności, wszystko jest na moich barkach, a zmiany w moim organizmie nie tylko powodują fizyczny dyskomfort, ale oszpecają mój wygląd i nie współgrają z moją tożsamością, przez co czuję się źle we własnej skórze. Przez to że mój wygląd (brak pomocy po deformacji nosa i żuchwy, wcześniej zbędne interwencje medyczne, w tym terapie feminizujące) i zdrowie były ignorowane latami teraz czuję się więźniem własnego ciała i sytuacji. Od dziecka nie mam tarczycy, cierpię na różne choroby metaboliczne. Planuję wizytę u chirurga, z którym zaczniemy pracować nad planem działania. Każda pomoc jest na wagę złota. Często wspominam o kwestiach związanych z płcią, bo poza „K” w dowodzie mam cechy intersex i jestem osobą ze spektrum męskości – chciałabym przejść opiniowanie o korektę zgodnie z tą przeżytą.
Pełna lista potrzeb do mieszkania: umywalka, nowa toaleta WC, kran i słuchawka, drzwi do łazienki, nowe drzwi wejściowe, łóżko, szafa, półka, stół i krzesła, meble kuchenne, zlew kuchenny, rolety okienne, mała płyta indukcyjna 2 kafelki, mikrofala, pralka, lodówka, ekspres do kawy, całe podstawowe wyposażenie mieszkania typu tekstylia, garnki, ceramika, sztućce etc.
Dzięki wam udało mi się już:
- zapłacić czynsz na marzec
- zrobić RTG stomatologiczne
- kupić małą kuchenkę nastawną

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Kupuj, Wspieraj, Sprzedawaj, Dodawaj.
Kupuj, Wspieraj, Sprzedawaj, Dodawaj. Czytaj więcej
Pomagaj organizatorowi zrzutki jeszcze bardziej!
Dodaj swoją ofertę/licytację - Ty wystawiasz, a środki trafiają bezpośrednio na zrzutkę. Czytaj więcej.
Organizatora:
28 zł
32 zł
36 zł
Dostępne 2 szt.
45 zł
47 zł
52 zł
58 zł